Camping bez rezerwacji, a trafiony w punkt, na dodatek właściciele prowadzą własną, rodzinną winnicę 🙂 Wieczór był wyjątkowy: najpierw obowiązkowa degustacja win, potem zaserwowano nam serbską kolację. Wino wyborne, mięsko pyszne, atmosfera miła, gospodarze pomyśleli naprawdę o wszystkim. Z zaplanowanego na następny dzień zwiedzania Belgradu niestety nic nie wyszło – cały dzień padało, zabrakło nam energii, siły i chęci. Tak więc cały dzień poświęciliśmy na pracę, a przystanek tym razem pozostał tylko z nazwy. M&P

Przystanek XVIII – Camping Belgrad Serbia
Jedna odpowiedź na “Przystanek XVIII – Camping Belgrad Serbia”
-
Wygladas, kwitnąco :*




















Dodaj komentarz