Spodobało się nam podróżowanie bez rezerwowania konkretnego miejsca. Po prostu wybieramy na mapie jakiś kemping, docieramy do celu i dajemy się zaskoczyć. Jonathermal to kolejne świetne miejsce i zupełnie inne, nowe wrażenia. Stąd zapamiętamy na pewno intensywny zapach lip. Te potężne drzewa tworzą tu piękne aleje, cały ogromny teren jest niezwykle zadbany, a bezpośrednie połączenie z termami sprawia, że jest tu sporo wczasowiczów – głównie Węgrów i Niemców. Zrelaksowani, wykąpani, wypoczęci, jutro podbijamy Budapeszt.  M&P


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *