Tu też nie ma się do czego przyczepić. Przejazd z południa na północ kraju jest bardzo sprawny, nadal całkiem przyzwoitą A1. Kemping też ok, zadbany, z restauracją i basenem, z którego niestety nie skorzystaliśmy, bo to jeszcze nie sezon i nie było w nim wody. Szkoda, bo przy temperaturze 32 st. C byłby dziś idealny. Wieczorem wurst z grilla i rano ruszamy w kierunku Belgradu. Nie mamy tym razem żadnej rezerwacji, więc ahoj, przygodo! M&P


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *