W drodze powrotnej, w której jesteśmy już od dwóch tygodni, zatrzymaliśmy się na małym kempingu k. Udine, nad szmaragdowym jeziorem, otoczonym ze wszystkich stron górami. Pełen zachwyt! Gdyby nie kamperowanie, pewnie nie zjechalibyśmy z głównej trasy, a przecież przejeżdżaliśmy już tędy wiele razy w drodze na wakacje. 

To nasz ostatni przystanek we Włoszech, krótki, ale bardzo odprężający. Nie ma tu basenów, animacji dla dzieci, wykwintnych restauracji i kolorowych leżaków, jest za to przyroda w przepięknym wydaniu 😊😊😊

Przed nami Austria, ahoj! M&P


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *