Trzy godzinki i jesteśmy w Austrii na kempingu Seehof. Ta miejscówka to już prawdziwa bajeczka. Miła pani z recepcji powoziła nas melexem po kempingu, żebyśmy mogli wybrać sobie najlepsze miejsce. No to wybraliśmy 🙂 Parcela z widokiem na jezioro i góry to opcja komfort, oczywiście za drobną dopłatą do klasy standard, ale widok warty każdego euro. Będziemy cieszyć się tym obrazkiem aż 3 dni. Teren zadbany, sanitariaty nowoczesne, nawet w wersji hotelowej, restauracja z daniami regionalnymi i do tego sklep samoobsługowy – dosłownie – automatyczne drzwi wpuszczą do środka i wypuszczą dopiero po zeskanowaniu płatności za towar. Piwko z % też kupisz, a jakże, ale najpierw zeskanuj jakiś dowód z datą urodzenia. Fajna zabawa, taka trochę jak w grze 😉
Przed nami weekend, zamykamy laptopy, nie myślimy o pracy. M&P

















Dodaj komentarz