W Atenach auto zostało na kempingu, jeździliśmy autobusami i metrem. Na szczęście, bo auto mogło tego nie przeżyć. Zgiełk, trąbienie, jazda bez trzymanki, na pasach też trzeba uciekać. Poza zabytkowym, starożytnym centrum z Akropolem w roli głównej, licznymi wykopaliskami archeologicznymi, pozostałościami po poprzedniej cywilizacji na każdym rogu, monumentalnym, świetnie zachowanym stadionem olimpijskim, poza historyczną częścią Plaka z klimatycznymi restauracjami i sklepikami – czyli poza częścią turystyczną – miasto wyglądało okropnie. Tego nie da się „odzobaczyć”. Ale Akropol robi ogromne wrażenie. To punkt obowiązkowy na mapie świata.  M&P


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *