Poranek deszczowy, ale w przyczepie ciepło i bardzo przyjemnie. Kawa, śniadanko, trochę pracy i w drogę. Przed nami Słowacja. Ahoj przygodo! (…) No i jesteśmy. W środku niczego, sami na kempingu z widokiem na góry. Nadal pada, więc to dobry moment na odpoczynek i pracę. Nagroda przyszła około czwartej nad ranem: niezwykły koncert setek ptaków i ptaszków tuż za oknem. Świergoliły aż miło 🙂 M&P


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *