Uciekając przed frontem burzowym skierowaliśmy się na Łódź i udało się: temperatura 24 stopnie, ciepło, słonecznie, do tego sielski klimacik i błogi spokój w gospodarstwie agroturystycznym, gdzie zostajemy dwie noce. Rano zaserwowaliśmy sobie śniadanko na polu (dosłownie), a po południu przyjemną wycieczkę rowerową: odwiedziliśmy dom, w którym mieszkał Reymont oraz muzeum poświęcone jego życiu i twórczości, bo właśnie w tych Lipcach Reymont umiejscowił akcję „Chłopów”. Jego ducha czuć tutaj na każdym kroku: muzeum Reymonta, zespół Reymonta, fundacja Reymonta, ulica Reymonta, sklep Reymontówka, karczma u Boryny, nawet symboliczny grób Boryny… A mieszkał tu tylko dwa lata 🙂 M&P

Przystanek XV – Lipce Reymontowskie
Jedna odpowiedź na “Przystanek XV – Lipce Reymontowskie”
-
Ale takiego śniadania zazdroszczę






















Dodaj komentarz