Zamek Chojnik był przed południem, ale sobota jeszcze się przecież nie skończyła. Rześki prysznic, obiadek w karczmie na kempingu, sukienka i jedziemy 11 km do Pałacu Łomnica. Piękna pogoda, angielskie ogrody i park, stylowa kawiarnia pałacowa, w takiej atmosferze kawka i szarlotka smakowały po królewsku. Fajnie, że zniszczone i ograbione zabytki zyskały prywatnych inwestorów. Miło popatrzeć na odrestaurowane pałacyki i poczuć klimat z czasów ich świetności. M&P


















Dodaj komentarz