Dojechaliśmy! Jest już późne popołudnie, znowu bez rezerwacji, więc trochę niepewni, czy aby na pewno otwarte… Miły pan wita nas z uśmiechem i od razu otwiera szlaban. Płacić? Nie trzeba, zapłacicie potem, a teraz odpocznijcie sobie i zapraszamy na rybkę… No to poszliśmy… co to był za pstrąg! smakował wybornie! Już się nam podoba 🙂 Spokojny kemping nad jeziorem, zamek gdzieś tu blisko, tylko 1 km, więc nie ruszamy auta przez dwa dni. To był bardzo przyjemny pobyt. Słońce i jezioro trzeba było wykorzystać, więc rowerkiem wodnym popłynęliśmy w stronę zamku. Wyłonił się tuż za pierwszym zakrętem, ale bardziej zachwyciły nas skały, na których stał. Niesamowity widok! Okolicę objechaliśmy własnymi rowerami, tu bardzo się przydały. Najważniejszy był oczywiście Zamek Czocha, bo to dla niego tu przyjechaliśmy, ale największe odkrycie to potężna zapora na jeziorze o wysokości 130 metrów, naprawdę imponująca.  M&P


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *